Menu
Odczarujmy marketing sieciowy...

Odczarujmy marketing sieciowy…

Marketing sieciowy, nazywany też wielopoziomowym, nie ma zwykle dobrej prasy. Jeśli się o nim pisze, to zazwyczaj  dowiadujemy się o jego ciemnej stronie. Zarzuty w zasadzie nie dotyczą oferowanych do sprzedaży towarów, ale traktowania przez sieć sprzedawców. Opisuje się przypadki, gdy działają jak piramida finansowa lub się o ten model ocierają, a zyski wchodzących do sieci w praktyce pochodzić mają nie od tego co sami sprzedadzą, a od tego, ilu kolejnych uczestników uda im się do sieci wciągnąć. By się to ładniej nazywało, nazywa się to dochodem biernym. Ale naprawdę duże zyski w ten sposób osiągnąć mogą tylko ci, którzy wejdą do sieci jako pierwsi i odbywa się to kosztem tych, którzy dołączą do niej jako ostatni. Autorzy materiału z CSC Global Education SA nie boją się z tym problemem zmierzyć. Zwracają też uwagę, że pandemia nie tylko nie zahamowała wzrostu rozwoju takich sieci a jeszcze one urosły, mimo, że marketing sieciowy kojarzy nam się z bezpośrednim kontaktem ze sprzedawcą. Okazuje się, że ten kontakt może się odbywać także online. Wydaje mi się jednak, że nie doceniają oni wpływu Internetu na model marketingu sieciowego. W Internecie ciągle rozbudowywanie sieci nie ma po prostu sensu, bo sprawni sprzedawcy są w stanie obsłużyć sami znacznie więcej klientów. Z drugiej strony raczej nie będą się godzić, by ktoś ściągał z nich haracz tylko dlatego, że dołączył do sieci wcześniej. Opłaty dla wprowadzających do sieci będą musiały być więc ograniczone i prawdopodobnie tylko czasowe. Inaczej ci najlepsi po prostu z sieci odejdą. 

Witold Casetti,ekspert CSC Global Education SA, cytowany kilkakrotnie w artykule, lepiej chyba znany jest pod imieniem Vito. Dziennikarz, prezenter. Pół Polak, pół Włoch, a może raczej polski Włoch, który kocha Włochy i potrafi tą miłością zarazić. Nie wiem, dlaczego aż tak stara się te profesje rozdzielić, na stronie CSC Global Education SA pomija to zupełnie, co tym dziwniejsze, że jego kariera jako dziennikarza i prezentera wcale nie należy do przeszłości.

I po tym stanowczo przydługim wstępie przechodzę już do artykułu.

red. Rafał Korzeniewski  

Marketing sieciowy. Nie taki straszny, jak go malują

Marketing sieciowy to jedna z najpopularniejszych dróg dystrybucji towarów. Model służy szybszemu i tańszemu rozprowadzaniu produktów, a także usług, bez konieczności posiadania przez przedsiębiorstwo punktów stacjonarnych. Choć w Polsce w sektorze sprzedaży bezpośredniej zatrudnienie znajduje blisko milion osób[1], a liczba z roku na rok wzrasta, to nadal nie cieszy się on dobrą sławą, borykając się z wieloma błędnymi założeniami i stereotypami.

Marketing sieciowy od wielu lat pozwala przedsiębiorcom osiągać imponujące zyski ze sprzedaży. Przedstawiciele firmy docierają z ofertą bezpośrednio do klientów, a następnie w ich imieniu składają zamówienie u producenta, ograniczając koszty wynajmu czy prowadzenia sklepu, a nawet reklamy. Jak wskazują dane Światowej Federacji Stowarzyszeń Sprzedaży Bezpośredniej w 2019 roku 50 największych na świecie firm działających w systemie sprzedaży bezpośredniej wygenerowało łączny dochód prawie 169 miliardów złotych po przeliczeniu wartości z dolarów amerykańskich[2]. Dobra kondycja branży widoczna jest także na polskim rynku: w 2020 szacunkowa sprzedaż całej branży wzrosła o 2,1% w stosunku do roku 2019, co przyniosło prawie 3,5 miliarda złotych obrotu[3]. Coraz więcej osób jest także zainteresowanych pracą w tym segmencie. W 2020 roku liczba osób współpracujących z firmami sprzedaży bezpośredniej wzrosła o 6% w porównaniu z rokiem 2019[4].

– Pandemia COVID-19, utrata pracy na etacie, a także więcej czasu wolnego, spędzanego w domu, spowodowała wzrost zainteresowania pracą w obszarze network marketingu i direct selling – zarówno w Polsce, jak i za granicą. Taki sposób sprzedaży był dla niektórych jedyną szansą na uzyskanie jakichkolwiek dochodów w tej trudnej sytuacji – wyjaśnia Witold Casetti, ekspert, członek zarządu spółki CSC Global Education SA, która zajmuje się edukacją i profesjonalizacją branży MLM (multi-level marketingu, czyli marketingu wielopoziomowego – redakcja) i direct sellingu (czyli sprzedaży bezpośredniej – redakcja) w Polsce i na świecie. – Sprzedaż bezpośrednia oczywiście kojarzy się słusznie z wizytami i spotkaniami face-to-face. Jednak MLM opiera się także w dużej mierze na dystrybucji online, jest elastyczny. Spotkania przeniosły się do świata wirtualnego, a dzięki temu biznesy opierające się na takiej sprzedaży nie poniosły strat. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się branża kosmetyczna i wellness, a także firmy zajmujące się produkcją suplementów diety – dodaje Witold Casetti, który ma ponad dwadzieścia lat doświadczenia w marketingu sieciowym zarówno na rynku polskim jak i europejskim. W Polsce mimo imponujących wyników i coraz większej rzeszy zwolenników pracy w tym segmencie, branża nadal boryka się z wieloma krążącymi stereotypami, niepochlebnymi opiniami oraz brakiem zaufania.

Marketing sieciowy to piramida finansowa

Jaki związek ma marketing wielopoziomowy z piramidą finansową? Odpowiedź brzmi: żaden. To jeden z najczęściej powielanych stereotypów na temat branży MLM i direct sellingu (czyli sprzedaży bezpośredniej, redakcja). – Firmy działające w oparciu o strategię multi-level marketingu (marketingu wielopoziomowego, redakcja) i direct sellingu nie mają nic wspólnego z nielegalnymi operacjami finansowymi. Nie ma mowy o piramidzie finansowej w momencie, gdy dochodzi do faktycznego przekazania zakupionego towaru, a osoby przystępujące do sieci nie wpłacają tzw. opłaty inicjującej – wyjaśnia Witold Casetti.

Piramida finansowa jest nielegalną w wielu krajach Europy, w tym w Polsce, strukturą, której działanie opiera się na rekrutowaniu na szeroką skalę nowych członków i pobieraniu od nich wysokich opłat wstępnych. Opłaty te docelowo nigdy nie zwrócą się osobom na niższych poziomach piramidy, a jedynie zasilą te wyższe. – Obecnie wiele firm działa pod przykrywką, nie pierwszy rzut oka wydają się być uczciwymi biznesami. Kiedy powinna zapalić się nam czerwona lampka? Zwłaszcza wtedy, gdy ktoś oferuje nam przy wpłacie X gwarantowany duży zysk.  Dokonywanie takiej wpłaty wielokrotnie służy jedynie do zasilania kieszeni osób będących na szczycie drabiny. Kolejny sygnał świadczący o tym, że mamy do czynienia z nieuczciwym graczem to brak towarów lub usług, a w zamian za dokonanie wpłaty ktoś oferuje nam np. udziały w firmie – informuje ekspert.

W Polsce Komisja Nadzoru Finansowego walczy z piramidami finansowymi. Każdą firmę budzącą wątpliwości można zweryfikować na liście ostrzeżeń publicznych KNF.

Oferty nie do odrzucenia od koleżanki z dawnych lat

Innym bardzo często wskazywanym problemem branży MLM w Polsce jest nachalne zachowanie nieprofesjonalnych sprzedawców, szczególnie tych znajdujących się na niskich poziomach dystrybucji. Nowicjusze nierzadko wysyłają mnóstwo wiadomości związanych z firmą, której produkty dystrybuują, do rodziny i znajomych, a kiedy spotykają się z odmową nawiązania współpracy, wypowiedzi stają się coraz bardziej ponaglające. Takie działania zniechęcają potencjalnych konsumentów i dystrybutorów do dołączenia do sieci, a także do zakupu produktów.

Nieprofesjonalne zachowanie początkujących, niedoświadczonych dystrybutorów często spowodowane jest zbyt krótkim i niedokładnym szkoleniem zrekrutowanych sprzedawców. Problem dotyczy zazwyczaj mniejszych firm MLM, chociaż nieodpowiednio wyszkoleni konsultanci zdarzają się także w większych organizacjach – wyjaśnia Casetti – Kluczem jest tutaj odpowiednie i regularne uczestniczenie w szkoleniach, które uwzględniają efektywne techniki sprzedaży oraz wytyczne dotyczące zachowań, jakich w branży należy unikać. Nachalne zachowanie i wypowiedzi o napastliwym tonie są skrajnie niepożądane w każdym sektorze sprzedaży, nie tylko MLM i direct sellingu – dodaje.

Network marketing jest efektywnym i opłacalnym modelem biznesowym zarówno dla producenta czy usługodawcy, jak i konsultanta. Niestety – ilość błędów popełnianych przez lata oraz brak odpowiednich szkoleń sprawiły, że cała branża nie cieszy się dobrą opinią. Zmiana postrzegania wymaga dużego zaangażowania uczestników tej części rynku oraz edukowania i profesjonalizacji branży.

____________________________________________________________________

CSC Global Education SA to organizacja założona w 2020 roku w celu profesjonalizacji branży sprzedaży bezpośredniej (direct selling) w Polsce i na świecie. Zarząd CSC Global Education tworzą managerowie, przedsiębiorcy i szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem m.in. w sprzedaży i edukacji biznesowej działający na rynku polskim, włoskim i amerykańskim: Andrzej Cichocki, Witold Casetti, Artur Owczarski oraz Sebastian Stankiewicz. Zespół uzupełniają wykładowcy akademiccy, praktycy i eksperci z różnych obszarów naukowych takich jak: marketing, psychologia, przywództwo czy marka osobista. Misją spółki jest działalność szkoleniowa i edukacyjna kierowana do osób oraz firm działających w branży direct selling i network marketing (MLM), a także otoczenia rynkowego. Więcej informacji: www.cscglobaleducation.com.

Zamieszczone zdjęcie pochodzi z ich materiału prasowego.

[1] Raport Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej za 2020 rok, https://pssb.pl/industry-information/wyniki-branzy-sprzedazy-bezposredniej-za-2020-rok

[2]DSN 2019 Global 100 List of Top Direct Selling Companies in the World Based on 2018 Revenue, https://www.directsellingnews.com/global-100-lists/

[3] Raport Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej za 2020 rok, https://pssb.pl/industry-information/wyniki-branzy-sprzedazy-bezposredniej-za-2020-rok

[4] jw.

Udostępnij

Możliwość komentowania jest wyłączona.