Menu
Muzyka cerkiewna w Białymstoku i... w Warszawie

i w Warszawie

Właściwie są dwa festiwale Hajnówka. Ten z Hajnówką jedynie w nazwie, odbywający się w Białymstoku, uchodzi za artystycznie ważniejszy, ale konkurenci organizujący Międzynarodowy Festiwal Hajnowskie Dni muzyki cerkiewnej też się starają. Oba są w tym roku jubileuszowe, czterdzieste, bo mają wspólne korzenie. Ten w Hajnówce już się zakończył. Ten w Białymstoku jeszcze trwa. Do soboty odbywają się przesłuchania, na które wstęp jest wolny. A niedzielę zakończenie festiwalu i koncert galowy z udziałem laureatów, na który wstęp jest płatny. Wszystkie w siedzibie Białostockiej Opery i Filharmonii, ale nie tej nowej, zjawiskowej w centrum, przy Odeskiej, ale w starej, przy Podleśnej.

Będzie też w ramach tego festiwalu koncert w Warszawie, też jubileuszowy, bo trzydziesty. Organizowany, odkąd pamiętam, w zborze protestanckim na placu Małachowskiego. Wystąpią tam cztery chóry, wszystkie z zagranicy, ale w tym roku tylko z Europy i to tej bliższej, z Litwy, Łotwy, Rumunii i Węgier. A w przeszłości słuchałem tam nawet chóru z antypodów, z Australii. Powodem jest oczywiście pandemia. Wstęp jest bezpłatny, a wejściówki wydawane będą przed koncertem przy wejściu. Warto przyjść wcześniej, nie tylko dlatego, że liczba miejsc jest ograniczona, ale także dlatego, że jeśli przyjdziemy później, to pozostaną dla nas tylko miejsca na galerii i to te nad ołtarzem, przed którym ustawi się chór, tak, że oglądać będziemy mogli tylko kopułę. Słychać będzie jednak dobrze, a stare twarde ławki zostały zastąpione po remoncie wygodnymi fotelami. W ogóle powinniśmy docenić, że koncert odbywa się w zborze protestanckim, bo w cerkwi się przez całe nabożeństwo stoi, a parę ławek pod ścianą jest przeznaczonych tylko dla starszych osób. I jeśli macie, koniecznie weźcie ze sobą certyfikat szczepienia, bo od tego zależy, ilu słuchaczy organizatorzy będą mogli wpuścić do środka (szczepieni nie wliczają się do limitu). Okazji, by posłuchać muzyki cerkiewnej i to w dobrym wykonaniu nie nadarza się w Warszawie zbyt często, warto więc z niej skorzystać. Do tego chóry, które wystąpią, przyjadą do Warszawy na ten jeden tylko koncert. Ja się wybieram. A w przyszłym roku pewne wybiorę się i do Białegostoku.

więcej: www.festiwal-hajnowka.pl

Warto, skoro tam będziemy, zwrócić też uwagę na sam zbór. Wzniesiony w czasach stanisławowskich według projektu Szymona Zuga (projekt wybrał sam król) był wtedy nie tylko jedną z największych, ale też wtedy najwyższą budowlą w Warszawie, stolicy katolickiej przecież Polski. Odbudowany po zniszczeniach po wojnie, omal nie został siedzibą filharmonii, ale przyszedł październik i zwrócono go protestantom. Wystrój wcale nie tak skromny, jest nawet obraz w ołtarzu, bo to świątynia luterańska, a nie kalwińska. Są nawet od niedawna witraże w oknach. Plac wokół, dziś pełniący rolę płatnego parkingu ma być w przyszłości przebudowany.

Red. Rafał KORZENIEWSKI

XXX Jubileuszowy Warszawski Koncert Muzyki Cerkiewnej

Udostępnij

Możliwość komentowania jest wyłączona.