Menu

Sztuczna inteligencja a własność intelektualna.

Sztuczna inteligencja a własność intelektualna. Jak AI zmienia prawa autorskie i ochronę marki

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wpływa na sposób, w jaki firmy tworzą treści, projektują produkty, budują marki i rozwijają nowe technologie. Narzędzia AI są wykorzystywane do generowania tekstów, grafik, logotypów, nazw produktów, sloganów reklamowych, kodu czy projektów aplikacji. Wraz z rosnącymi możliwościami sztucznej inteligencji pojawiają się jednak pytania dotyczące praw autorskich, znaków towarowych, wzorów przemysłowych oraz ochrony własności intelektualnej.

Dla przedsiębiorców korzystanie z AI oznacza nie tylko nowe możliwości, ale również nowe ryzyka prawne. Kluczowe staje się ustalenie, kto posiada prawa do materiałów stworzonych przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji, czy można je skutecznie chronić i czy wygenerowane rozwiązanie nie narusza praw należących do innych podmiotów.

Jedną z dziedzin, którą sztuczna inteligencja zmieniła najbardziej i nadal będzie zmieniać, jest własność intelektualna” – wskazuje Paweł Kochańczyk, rzecznik patentowy w Kancelarii Orlik & Partners.

AI a prawa autorskie – kto jest autorem treści stworzonej przez sztuczną inteligencję?

Jednym z najważniejszych problemów związanych z wykorzystaniem AI w prawie autorskim jest ustalenie, gdzie kończy się działalność twórcza człowieka, a zaczyna autonomiczne działanie systemu sztucznej inteligencji.

Polskie prawo autorskie opiera ochronę utworu na działalności twórczej człowieka. Oznacza to, że samo wygenerowanie tekstu, obrazu czy projektu przez narzędzie AI nie przesądza o powstaniu utworu chronionego prawem autorskim. Znaczenie ma przede wszystkim zakres twórczego udziału człowieka w powstaniu końcowego rezultatu.

Inaczej należy więc oceniać sytuację, w której autor samodzielnie pisze artykuł lub książkę, a następnie wykorzystuje sztuczną inteligencję jedynie do sprawdzenia błędów, korekty językowej czy drobnych sugestii stylistycznych, a inaczej przypadek, w którym AI na podstawie krótkiego polecenia generuje praktycznie gotowy materiał.

Trwa debata dotycząca tego, co uznamy za rezultat działalności twórczej człowieka, a co za wytwór sztucznej inteligencji. Granica między tymi kategoriami będzie jeszcze wielokrotnie przesuwana wraz z rozwojem technologii” – zauważa Paweł Kochańczyk.

Problem staje się szczególnie istotny w przypadku treści wykorzystywanych komercyjnie. Firma może bowiem zainwestować znaczne środki w promocję grafiki, sloganu, projektu opakowania czy innego elementu stworzonego przy wykorzystaniu AI, a następnie napotkać trudności z wykazaniem, że przysługują jej do niego określone prawa wyłączne.

Logo stworzone przez AI a ochrona marki

Sztuczna inteligencja jest dziś często wykorzystywana przy tworzeniu nazw firm, logotypów, identyfikacji wizualnej, sloganów reklamowych oraz projektów nowych marek. Dla przedsiębiorców i startupów jest to wygodne rozwiązanie – pozwala szybko przygotować wiele koncepcji bez angażowania na początkowym etapie dużego zespołu projektowego.

Nie oznacza to jednak, że logo czy nazwa wygenerowane przez AI automatycznie mogą być bezpiecznie wykorzystywane na rynku.

Przy tradycyjnym modelu współpracy z grafikiem lub agencją jednym z podstawowych elementów jest określenie zasad przeniesienia autorskich praw majątkowych. W przypadku materiału wygenerowanego całkowicie przez sztuczną inteligencję sytuacja może być znacznie bardziej skomplikowana.

Obserwuję u klientów zbyt dużą wiarę w to, co stworzyła sztuczna inteligencja. Sam fakt, że AI wygenerowało logo, nazwę marki czy projekt produktu, nie oznacza jeszcze, że można bezpiecznie wprowadzić je na rynek” – podkreśla rzecznik patentowy Kancelarii Orlik & Partners.

Dlatego przed rozpoczęciem inwestycji w nowy brand warto przeprowadzić analizę pozwalającą ustalić, czy dane oznaczenie może być chronione oraz czy nie koliduje z wcześniejszymi prawami innych przedsiębiorców.

Czy AI może wygenerować logo lub slogan naruszający cudze prawa?

To jedno z najważniejszych zagrożeń dla firm korzystających z generatywnej sztucznej inteligencji.

System AI może stworzyć nazwę, grafikę, opakowanie, wzór produktu lub slogan, który będzie podobny do rozwiązania funkcjonującego już na rynku. Dla przedsiębiorcy oznacza to potencjalne ryzyko naruszenia znaku towarowego, wzoru przemysłowego, prawa autorskiego albo innych praw własności intelektualnej.

Dlatego materiał wygenerowany przez sztuczną inteligencję powinien być traktowany jako punkt wyjścia do dalszej pracy, a nie jako gwarancja prawnej oryginalności.

Szczególne znaczenie ma to w przypadku:

  • nazw nowych produktów i usług,

  • nazw firm i marek,

  • logotypów oraz elementów identyfikacji wizualnej,

  • projektów opakowań,

  • sloganów i haseł reklamowych,

  • wzorów produktów,

  • grafik oraz materiałów wykorzystywanych w kampaniach marketingowych.

Przed komercyjnym wykorzystaniem takiego rozwiązania warto więc zbadać, czy nie istnieją wcześniejsze prawa, które mogłyby prowadzić do konfliktu.

Należy bezwzględnie sprawdzić, czy to, co stworzyła sztuczna inteligencja, nie jest mniej lub bardziej podobne do oznaczeń już zastrzeżonych albo używanych w obrocie” – wskazuje Paweł Kochańczyk.

Takie badanie nie daje stuprocentowej gwarancji uniknięcia przyszłego sporu, ale pozwala istotnie ograniczyć ryzyko i ocenić czy warto inwestować w rozwój konkretnej marki lub produktu.

Znak towarowy i wzór przemysłowy mogą mieć jeszcze większe znaczenie w erze AI

Problemy związane z prawami autorskimi do treści generowanych przez sztuczną inteligencję powodują, że dla przedsiębiorców jeszcze większego znaczenia nabiera rejestracja znaków towarowych i wzorów przemysłowych.

Jeżeli firma nie może skutecznie oprzeć ochrony określonego rozwiązania na prawie autorskim, właściwie dobrana strategia ochrony własności przemysłowej może pozwolić zabezpieczyć przynajmniej część kluczowych aktywów biznesowych.

W przypadku marki może chodzić przede wszystkim o zastrzeżenie nazwy lub logo jako znaku towarowego. W przypadku wyglądu produktu, jego opakowania czy elementów wzornictwa odpowiednim narzędziem może być natomiast rejestracja wzoru przemysłowego.

Nie oznacza to jednak, że każde rozwiązanie wygenerowane przez AI można od razu zgłosić do ochrony. Wcześniej należy zbadać jego zdolność rejestrową oraz potencjalne kolizje z prawami wcześniejszymi.

Z punktu widzenia przedsiębiorcy właściwa kolejność powinna więc wyglądać inaczej niż: „AI coś stworzyło, więc to rejestrujemy”. Najpierw konieczna jest ocena rozwiązania, analiza prawna i badanie wcześniejszych praw, a dopiero później podjęcie decyzji o zgłoszeniu.

Aplikacje i oprogramowanie tworzone z wykorzystaniem AI

Podobne problemy dotyczą programowania z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Narzędzia AI coraz częściej pomagają pisać kod, tworzyć fragmenty aplikacji, projektować interfejsy czy budować prototypy produktów cyfrowych.

Nie oznacza to automatycznie, że firma traci prawa do całego stworzonego rozwiązania. Znaczenie ma jednak sposób wykorzystania AI oraz rzeczywisty udział człowieka w procesie powstawania produktu.

Inaczej należy analizować aplikację stworzoną od podstaw przez zespół programistów wykorzystujących AI jako jedno z narzędzi wspomagających pracę, a inaczej produkt w dużej części wygenerowany automatycznie przy użyciu gotowych rozwiązań.

Każdy taki przypadek wymaga indywidualnej oceny.

Istotne mogą być między innymi zakres pracy wykonanej przez programistów, charakter elementów wygenerowanych przez AI, rodzaj wykorzystywanego narzędzia oraz warunki licencji i regulaminu jego dostawcy.

Korzystasz z narzędzi AI? Sprawdź regulamin i licencję

Jednym z często pomijanych aspektów korzystania ze sztucznej inteligencji w biznesie są warunki korzystania z konkretnego narzędzia AI.

Przedsiębiorca powinien sprawdzić między innymi, na jakich zasadach może wykorzystywać wygenerowane materiały komercyjnie, jakie prawa pozostawia sobie dostawca narzędzia oraz kto ponosi odpowiedzialność w przypadku roszczeń osoby trzeciej.

Ma to szczególne znaczenie przy projektach, które mają być podstawą przyszłego biznesu, produktu lub marki.

Darmowe narzędzie pozwalające szybko przygotować grafikę do publikacji w mediach społecznościowych może być wystarczające do prostych zastosowań marketingowych. Zupełnie inaczej należy jednak podchodzić do technologii, na której ma opierać się startup, aplikacja sprzedawana klientom czy kluczowy element identyfikacji przedsiębiorstwa.

W takich sytuacjach regulamin narzędzia, jego licencja oraz zasady dotyczące praw do wygenerowanych treści powinny zostać przeanalizowane przed komercjalizacją projektu.

AI Act i własność intelektualna – regulacje będą nadal się rozwijać

Rozwój sztucznej inteligencji wymusza zmiany nie tylko w praktyce przedsiębiorstw, ale również w regulacjach prawnych. Europejski AI Act wprowadził ramy dotyczące projektowania i wykorzystywania systemów sztucznej inteligencji, jednak kwestie dotyczące AI wykraczają daleko poza samo rozporządzenie.

Dla biznesu niezwykle istotne pozostają regulacje dotyczące praw autorskich, ochrony danych, odpowiedzialności, znaków towarowych, wzorów przemysłowych oraz tajemnicy przedsiębiorstwa.

Największym wyzwaniem w kolejnych latach będzie określenie, jaki poziom ingerencji człowieka w proces wykorzystujący sztuczną inteligencję będzie wystarczający, aby końcowy rezultat mógł korzystać z ochrony właściwej dla twórczości człowieka.

Technologia rozwija się bowiem szybciej niż praktyka prawna, a wiele granicznych sytuacji będzie rozstrzyganych dopiero wraz z rozwojem orzecznictwa i praktyki organów zajmujących się ochroną własności intelektualnej.

Sztuczna inteligencja w firmie – jak ograniczyć ryzyko prawne?

AI może znacznie przyspieszyć tworzenie nowych produktów, marek i treści. Nie powinno być jednak traktowane jako narzędzie, które zwalnia przedsiębiorcę z konieczności weryfikacji prawnej rezultatu.

AI pomaga, ale pozostawienie jej całkowicie bez kontroli może prowadzić do problemów prawnych. Z jednej strony możemy nieświadomie naruszyć cudze prawa, a z drugiej – możemy mieć problem z wykazaniem praw wyłącznych do tego, co powstało praktycznie bez udziału człowieka” – podsumowuje Paweł Kochańczyk.

Dlatego firmy wykorzystujące sztuczną inteligencję do tworzenia logo, nazw, produktów, aplikacji, grafik czy treści marketingowych powinny łączyć możliwości technologiczne ze świadomym zarządzaniem własnością intelektualną.

Przed inwestycją w rozwiązanie stworzone z wykorzystaniem AI warto ustalić, jaki był udział człowieka w jego powstaniu, zweryfikować zasady korzystania z konkretnego narzędzia, sprawdzić wcześniejsze prawa oraz przeanalizować możliwości ochrony poprzez znak towarowy, wzór przemysłowy lub inne instrumenty prawne.

W czasach generatywnej sztucznej inteligencji samo stworzenie czegoś nowego może zajmować kilka sekund. Znacznie ważniejsze staje się jednak pytanie: czy przedsiębiorca może bezpiecznie z tego korzystać i skutecznie chronić to przed konkurencją?

 

 

 

 

 

 

 

 

Paweł Kochańczyk, Rzecznik Patentowy i Prawnik w Orlik & Partners

Adwokat Warszawa, kancelaria prawna Warszawa – Orlik & Partners

Udostępnij

Możliwość komentowania jest wyłączona.