Dlaczego tak wiele osób wraca z wakacji z bólem pleców?
Urlopowy szok dla kręgosłupa. Dlaczego tak wiele osób wraca z wakacji z bólem pleców?
Po wakacjach w moim gabinecie zawsze robi się zauważalnie tłoczniej. Co ciekawe, rzadko trafiają do mnie osoby po spektakularnych kontuzjach czy niefortunnych upadkach. Znacznie częściej słyszę: „Nie wiem, co się stało. Po urlopie coś mi się zablokowało. Plecy są sztywne i bolą.”
To zjawisko obserwuję od ponad 25 lat pracy jako fizjoterapeutka. Paradoksalnie czas, który miał przynieść regenerację, bardzo często staje się momentem, w którym organizm pokazuje, że od dawna funkcjonował na granicy swoich możliwości.
Dlaczego wakacje mogą obciążać kręgosłup?
Przez większość roku nasze ciało działa według dość przewidywalnego scenariusza. Siedzimy wiele godzin przy biurku, wykonujemy te same ruchy, żyjemy pod presją terminów i stresu. Organizm stopniowo przyzwyczaja się do takiego funkcjonowania. Nie oznacza to, że mu to służy. Po prostu nauczył się tak funkcjonować.
Potem przychodzi urlop i w ciągu jednego lub dwóch dni wszystko się zmienia. Kilka godzin spędzonych w samochodzie lub samolocie, długie spacery po mieście, górskie szlaki, rower, kajak czy zwiedzanie od rana do wieczora. Do tego dochodzi inne łóżko, zmiana temperatury, klimatyzacja, często mniej snu i nieregularne posiłki.
W fizjoterapii nazywamy to przeciążeniem adaptacyjnym. Mówiąc prościej, ciało nie nadąża przystosować się do tylu zmian jednocześnie. To nie jeden spacer ani jedna podróż wywołują problem. Najczęściej decyduje suma wielu, z pozoru niewielkich obciążeń.
Co dzieje się w organizmie?
Po latach pracy zauważyłam, że u większości osób powtarzają się te same mechanizmy.
Tkanki stają się mniej elastyczne
Wielogodzinna podróż, siedzenie i odwodnienie sprawiają, że mięśnie, powięzi i krążki międzykręgowe stają się mniej elastyczne i gorzej radzą sobie z nagłą zmianą aktywności. Organizm potrzebuje czasu, aby ponownie pracować swobodnie.
Zmieniamy wszystko naraz
Przez wiele miesięcy ciało wykonuje podobne ruchy, a podczas urlopu nagle zaczyna pracować znacznie intensywniej. Kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy kroków dziennie, wspinaczka, pływanie czy dźwiganie walizek mogą stać się zbyt dużym wyzwaniem dla struktur, które wcześniej nie były do tego przygotowane.
Wzrasta napięcie układu nerwowego
To element, o którym mówi się zdecydowanie za rzadko. Zmiana temperatury, klimatyzacja, niewyspanie czy sama podróż są dla organizmu dodatkowymi bodźcami. Układ nerwowy często reaguje wzrostem napięcia mięśniowego. Wiele osób mówi wtedy, że zostało „przewianych”. W rzeczywistości znacznie częściej jest to naturalna reakcja obronna organizmu.
Od lat obserwuję, że ból pleców bardzo rzadko jest wyłącznie problemem samego kręgosłupa. Często jest sygnałem, że przeciążone jest całe ciało, a układ nerwowy przestał sobie radzić z ilością bodźców.
Jak zmniejszyć ryzyko bólu podczas wakacji?
Na szczęście nawet niewielkie zmiany potrafią zrobić dużą różnicę.
1. Regularnie zmieniaj pozycję podczas podróży
Jeżeli jedziesz samochodem lub lecisz samolotem, postaraj się co 1,5–2 godziny wstać lub choć na chwilę zmienić pozycję. Kilka spokojnych oddechów, rozruszanie bioder i barków, parę przysiadów czy zwykłe przeciągnięcie się pomagają rozładować napięcie, zanim zacznie się ono kumulować.
2. Nie funduj ciału gwałtownych zmian temperatury
Po wielu godzinach spędzonych na słońcu unikaj lodowatego nawiewu skierowanego prosto na kark czy plecy. Mięśnie znacznie lepiej radzą sobie z chłodzeniem stopniowym niż z nagłym szokiem termicznym. Obniżaj temperaturę w samochodzie stopniowo, a do samolotu zawsze zabieraj lekki szal lub bluzę, żeby chronić wrażliwe i rozgrzane mięśnie pleców przed gwałtownym ochłodzeniem.
3. Rozsądnie obchodź się z bagażem
To właśnie podczas podnoszenia walizek bardzo często dochodzi do przeciążenia. Podnoś je uginając biodra i kolana, zamiast pochylać się wyłącznie z pleców. Lepiej rozłożyć rzeczy do dwóch mniejszych bagaży niż jednej bardzo ciężkiej walizki. Staraj się również unikać skręcania tułowia podczas podnoszenia ciężaru.
Kiedy organizm daje sygnał.
Być może znasz taki scenariusz. Pierwsze dwa dni urlopu mijają bez problemu. Czujesz się świetnie. Dopiero trzeciego dnia rano wstajesz z łóżka i zastanawiasz się: „Co się stało? Przecież wczoraj wszystko było w porządku.”
Właśnie dlatego tak często powtarzam swoim klientom, że ból rzadko pojawia się nagle. Najczęściej jest efektem procesu, który trwał znacznie dłużej, a urlop jedynie ujawnia to, co organizm próbował kompensować przez wiele miesięcy.
Urlop powinien wspierać regenerację, a nie ją zaburzać. Jeśli jednak Twoje ciało po powrocie nie wraca do równowagi, warto potraktować to jako sygnał, a nie przypadek.
Ciało potrafi się do nas odezwać na wiele sposobów. Im wcześniej nauczymy się słuchać jego sygnałów, tym większa szansa, że ból nie stanie się naszym codziennym towarzyszem.
Autor
Dorota Wasemüller
Fizjoterapeutka & Holistyczna specjalistka zdrowego kręgosłupa
Pracuje z osobami aktywnymi zawodowo, które zmagają się z przewlekłym bólem pleców, napięciem i przeciążeniem wynikającym z siedzącego trybu życia i stresu. Łączy fizjoterapię, terapię ruchem z regulacją napięcia układu nerwowego.
kontakt@dorotawasemuller.pl
tel. 889 050 440










