Menu
Mieszkanie jako inwestycja. Czy zakup mieszkania pod wynajem w okolicach Wrocławia jest opłacalny?

Mieszkanie jako inwestycja. Czy zakup mieszkania pod wynajem w okolicach Wrocławia jest opłacalny?

Rosnące ceny mieszkań w granicach administracyjnych Wrocławia sprawiają, że coraz więcej inwestorów indywidualnych kieruje swoją uwagę w stronę dobrze skomunikowanych miejscowości podmiejskich. Miękinia i Lutynia, leżące w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy Dolnego Śląska, od pewnego czasu pojawiają się w rozmowach o mieszkaniach kupowanych z myślą o wynajmie. Zjawisko to nie jest przypadkowe i wynika z połączenia kilku czynników rynkowych, które w ostatnich miesiącach wyraźnie nabrały na znaczeniu.

Dlaczego lokalizacje podmiejskie przyciągają inwestorów?

Różnica w cenie za metr kwadratowy pomiędzy centrum Wrocławia a miejscowościami ościennymi pozostaje głównym argumentem przemawiającym za zakupem mieszkania na obrzeżach dużego miasta. Za kwotę potrzebną do zakupu małej kawalerki w mieście, w Miękini czy Lutyni można kupić znacznie większe mieszkanie. 

Atrakcyjna cena to jednak nie wszystko, bo kluczowe znaczenie dla inwestora ma infrastruktura. Miękinia dysponuje stacją kolejową, z której podróż do stacji Wrocław Muchobór zajmuje zaledwie 17 minut, a do Wrocławia Głównego około 23 minuty. Dla pracującego najemcy to w pełni akceptowalny czas Atutem Lutyni jest bliskość Lasu Ratyńskiego. Liczne tereny zielone wokół to ogromny atut dla osób szukających równowagi między pracą w dużym mieście a relaksem w spokojnym i zielonym otoczeniu.

Koszty zakupu mieszkania na wynajem na rynku pierwotnym

Zakup nieruchomości od dewelopera wiąże się z innymi, często korzystniejszymi zasadami podatkowymi niż transakcja na rynku wtórnym. Najważniejszą różnicą jest brak standardowego podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Cena w ofercie dewelopera zawiera już podatek VAT, który dla mieszkań o powierzchni do 150 mkw. wynosi 8 procent. Dzięki temu nabywca nie opłaca dodatkowych 2 procent PCC.

Wyjątek od tej reguły wprowadzono na początku 2024 roku, ale dotyczy on niemal wyłącznie dużych inwestorów. Jeśli osoba fizyczna kupuje szóste i każde kolejne mieszkanie w ramach jednej inwestycji, płaci dodatkowe 6 procent PCC niezależnie od podatku VAT. Przepis ten ma ograniczać masowy wykup lokali przez fundusze inwestycyjne, więc w praktyce nie dotyczy osób kupujących jedno czy dwa mieszkania pod wynajem. Należy oczywiście pamiętać, że do ostatecznego budżetu trzeba doliczyć koszty notarialne oraz opłaty sądowe związane z założeniem księgi wieczystej, wpisem prawa własności, a przy kredycie hipotecznym dodatkowo wpisem do hipoteki.

Ochrona nabywcy i bezpieczeństwo wpłacanych środków

Obecnie inwestorzy kupujący mieszkanie na etapie budowy są chronieni znacznie lepiej niż jeszcze kilkanaście lat temu. Pieniądze wpłacane na poczet ceny nie trafiają bezpośrednio na konto dewelopera, lecz na specjalny Mieszkaniowy Rachunek Powierniczy w banku.

Kolejnym silnym zabezpieczeniem jest Deweloperski Fundusz Gwarancyjny, działający od połowy 2022 roku. Każdy deweloper musi odprowadzać z własnych środków składkę od każdej wpłaty klienta. Wynosi ona 0,45 procent w przypadku rachunku otwartego lub 0,1 procent dla rachunku zamkniętego. W razie upadłości dewelopera lub banku prowadzącego rachunek, fundusz ten wypłaca nabywcom ulokowany na rachunku kapitał. Daje to inwestorom ogromne poczucie bezpieczeństwa w czasie kiedy zakupu dokonują jeszcze przed fizycznym ukończeniem budowy.

Co realnie wpływa na rentowność najmu w Miękini i Lutyni

Opłacalność zakupu pod wynajem zależy przede wszystkim od stałego popytu na danej lokalizacji. W przypadku Miękini i Lutyni popyt ten napędza dynamiczny rozwój gospodarczy powiatu średzkiego. Obecność dużych zakładów produkcyjnych i firm przyciąga pracowników z całego regionu, którzy szukają mieszkań w rozsądnej odległości od miejsca zatrudnienia.

Z punktu widzenia inwestora niezwykle ważny jest też odpowiedni dobór metrażu. Największym zainteresowaniem na rynku cieszą się obecnie mieszkania kompaktowe i dobrze zaprojektowane. Generują one niższe koszty utrzymania i gwarantują łatwiejszy wynajem. Aby utrzymać stabilny poziom czynszu w dłuższej perspektywie, warto również zwrócić uwagę na infrastrukturę osiedla. Dostępność miejsc parkingowych, komórek lokatorskich czy nowoczesnych stref rekreacyjnych znacząco zwiększa atrakcyjność oferty w oczach potencjalnych najemców.

Oferta WPBM Mój Dom w Miękini i Lutyni

Na lokalnym rynku wyraźnie odznacza się oferta WPBM Mój Dom, dewelopera działającego we Wrocławiu nieprzerwanie od 1996 roku. Firma realizuje w tym rejonie dwie inwestycje, które idealnie wpisują się w profil poszukiwany przez inwestorów. Pierwszą z nich jest ukończone osiedle Zielona Lutynia we Wróblowicach, oferujące lokale o powierzchni od 47 do 59 mkw. Jej głównym atutem jest bezpośrednia bliskość Lasu Ratyńskiego oraz bardzo dogodne połączenie z Wrocławiem.

Drugą propozycją jest inwestycja Nowa Winnica w Miękini. Powstają tam zarówno mieszkania w budynkach wielorodzinnych o metrażach od 39,8 do 60,6 mkw., jak i lokale w zabudowie szeregowej. Osiedle zaprojektowano z myślą o komforcie. W jego obrębie znajdują się place zabaw, tereny rekreacyjne, ogrodzony wybieg dla psów oraz lokale usługowe. Co ważne, inwestycja posiada instalację światłowodową, co pozwala na szybkie podłączenie szybkiego internetu i telewizji. Bliskość stacji kolejowej dodatkowo wzmacnia potencjał wynajmu wśród osób codziennie dojeżdżających do centrum stolicy Dolnego Śląska.

Podsumowanie

Zakup mieszkania pod wynajem w Miękini czy Lutyni to decyzja, która łączy niższy próg wejścia z realnym potencjałem najmu. Wynika on z dobrej komunikacji z Wrocławiem i dynamicznie rozwijającej się infrastruktury lokalnej. Rynek pierwotny w tych lokalizacjach oferuje przejrzyste zasady podatkowe oraz ustawowe mechanizmy ochrony wpłacanych środków. Ostateczna opłacalność inwestycji zależy jednak zawsze od konkretnego lokalu, jego metrażu i standardu.

Udostępnij

Możliwość komentowania jest wyłączona.