Menu
9. Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw, czyli dlaczego warto było być w Katowicach

9. Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw, czyli dlaczego warto było być w Katowicach

Katowice to nie tylko Europejski Kongres Gospodarczy, ale i Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Powinniśmy o tym pamiętać, bo warto być na obu. Europejski Kongres Gospodarczy odbywa się w maju, Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw w październiku. Poza tym więcej je łączy niż dzieli. Oba, odbywają się w tym samym miejscu, w ultranowoczesnym, skrytym po ziemią Europejskim Centrum Kongresowym w Katowicach. Oba są trzydniowe. Udział w obu jest bezpłatny i w gruncie rzeczy otwarty dla każdego zainteresowanego. Ostatni Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw miał 8 tysięcy uczestników i jest to liczba robiąca wrażenie. Europejski Kongres Gospodarczy ma ich wciąż więcej, bo 12,5 tysiąca. Jako że tematyka obu jest w gruncie rzeczy podobna, większość z nich jest uczestnikami obu wydarzeń.

Mimo tych podobieństw nie są to wydarzenia konkurencyjne i nie należy ich tak traktować. Organizatorzy są co prawda różni, ale wiele nazwisk ludzi zaangażowanych w te wydarzenia się powtarza, choćby nazwisko prof. Jerzego Buzka, przewodniczącego komitetu honorowego Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw i jednocześnie przewodniczącego rady Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

W obu przypadkach zaproszenie skierowane jest przede wszystkim do przedsiębiorców. W przypadku Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw, jak na to sama nazwa wskazuje, chodzi zwłaszcza o tę grupę, w każdym kraju stanowiącą przygniatającą większość. Jest on też trochę mniej oficjalny, a bardziej praktyczny, jeśli idzie o program. Program bardzo rozbudowany, dla ułatwienia, czy raczej w nadziei, że tak to zadziałała, podzielono go na 12 ścieżek tematycznych. Pomaga to jednak raczej nie wprost w wyborze, a w eliminowaniu tematów mniej nas interesujących. Zaletą jest tu na szczęście to, że wszystko odbywa się w jednym miejscu, jeśli interesujące nas sesje nie odbywają się jednocześnie, to bez problemu możemy wziąć w nich udział. Czym warto się było zainteresować? Jednym z takich tematów miał być Brexit, jedna z poświęconych mu sesji odbyła się nawet przed oficjalnym otwarciem kongresu. Ale jak wszyscy wiedzą, Wielka Brytania dalej z Unii wychodzi, a tzw. wyjście po angielsku ma teraz prześmiewcze znaczenie, że wyjdę, ale później. A gdyby referendum w sprawie Brexitu powtórzyć, to pewnie wcale, bo sondaże pokazują dość zgodnie, by tak jak poprzednio wygrali nieznacznie zwolennicy Brexitu, tak teraz wygraliby je jego przeciwnicy. Dużo miejsca poświęcono współczesnym wyzwaniom gospodarczym, w tym związanym z gospodarką niskoemisyjną (to szczególne wyzwanie dla Śląska), pojawił się też temat elektromobilności. Innowacjom. Edukacji, w tym przede wszystkim szkolnictwu zawodowemu (chodzi choćby o zmiany będące konsekwencją likwidacji gimnazjów, młodzież pójdzie do szkół zawodowych – przemianowanych na branżowe – oraz techników o rok wcześniej, a nauka w nich się wydłuży). Bardzo dużo miejsca poświęcono marketingowi, ten temat nie pojawił się jednak po raz pierwszy, bo dla wielu zwłaszcza małych przedsiębiorstw to wielkie wyzwanie, choć też przecież i szansa, zwłaszcza, jeśli wykorzysta się tu możliwości mediów społecznościowych. Szczególne zainteresowanie wzbudził temat radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych, by nie zniszczyły one w trwały sposób wizerunku firmy. Chowanie głowy w piasek jest w tym przypadku najgorszym rozwiązaniem, ale komunikaty w mediach muszą być bardzo przemyślane.

Kongresowi tradycyjnie towarzyszyły odbywające się równolegle Targi Biznes Expo, które również należało odwiedzić, tu znów nie było z tym problemu, gdyż odbywały się pod tym samym dachem. Zaprezentowało się tam w tym roku ponad stu wystawców, nie zabrakło prelekcji i prezentacji. Jak zawsze podczas takich wydarzeń, jest to okazja do nawiązania nowych kontaktów biznesowych, urządzono nawet specjalne sesje networkingowe.

Dla tych, którzy dawno nie byli w Katowicach, szokiem mogło być, jak bardzo zmieniło się to miasto, zwłaszcza jego centrum. By się o tym przekonać wystarczyło nawet na chwilę wyjść z kongresu i warto było to zrobić mimo wypełniającego niemal szczelnie wszystkie trzy dni programu. Warto było też wpaść choć na chwile do znajdującego się tuż obok Muzeum śląskiego, którego nową siedzibę otwarto kilka lat temu i podobnie jak centrum kongresowe zagłębiono w ziemi.

Pozostaje jeszcze złożyć gratulacje organizatorowi kongresu, Regionalnej Izbie Gospodarczej w Katowicach, która jako współorganizatorzy wsparły Katowice wraz z cała metropolią górnośląsko-zagłębiowską oraz województwo i wojewoda śląski. A jako patron medialny także nasza redakcja i Klub Integracji Europejskiej.

Jeśli nie byliście, koniecznie zróbcie to w przyszłym roku, bo tych, którzy byli raczej nie trzeba już przekonywać!

Rafał Korzeniewski

Udostępnij

Możliwość komentowania jest wyłączona.